sobota, 27 września 2008

Tytułem wstępu

W Shanghaiu mieszkam już od roku z małym hakiem. Ten rok wystarczył, by zobaczyć jak to gigantyczne miasto się zmienia, jak co kilka dni otwierają nowy plac budowy, jak ulubione miejsca przestają istnieć.
Ten rok wystarczył by przyjżeć się życiu shanghaiczyków, by zaobserbować ich zwyczaje.
Ten rok wystarczył by przekonać się, że Shanghai, który na pierwszy rzut oka wydaje sie bardziej zachodni niż chiński w rzeczywistości chińskością przesiąknięty jest „do szpiku kości”.

O czym bedzie blog?? Głównie o Shanghaiu, ale także o innych miejscach w Państwie Środka. Po trosze o wszystkim: o języku, historii, tradycjach i zwyczajach, mieście samym w sobie i jego mieszkańcach.